Mieliśmy dwa pałace. Teraz mamy… ćwierć.

Przed II Wojną Światową na terenie Bytomia znajdowały się dwa pałace. W Szombierkach swoją siedzibę miał Karol Godula, a w Miechowicach Franz von Winckler. Niestety „wyzwolenie” miasta przez Armię Czerwoną, choć praktycznie odbyło się bez walki, miało fatalne skutki dla majątków obu magnatów przemysłowych. Pałace zostały splądrowane, a gdy nie było już nic do zabrania, zwyczajem żołnierzy radzieckich, zostały podpalone.

Pałac Tiele-Wincklerów

Po wspaniałej siedzibie Goduli do dziś przetrwały tylko wspomnienia. Wypalone mury rozebrano po wojnie i w ich miejscu postawiono parterowe przedszkole kopalni Szombierki. Podobnie było z pałacem Wincklera. Pomimo że budynek nie został doszczętnie spalony, polskie władze postanowiły dopełnić dzieła Rosjan. Niemal 10 lat po pożarze, w 1954 roku podłożono dynamit i wysadzono go w powietrze. Szkoda, bo podobno mury były w stosunkowo dobrym stanie. Mój dziadek opowiadał mi, że zaraz po przeprowadzce z Francji, jako dziecko bawił się z kolegami z ruinach „miechowickiego zamku”. Szczęście w nieszczęściu, pałac wysadzono na tyle nieudolnie, że do dziś przetrwało jedno skrzydło, z charakterystycznym okrągłym narożnikiem, sprawiającym wrażenie zamkowej baszty.

Pałac Wincklerów

Trwałość budowli Tiele-Wincklerów imponuje. 66 lat po poważnym pożarze wciąż stoi. Wytrzymała lata eksploatacji górniczej pod Miechowicami, różne warunki atmosferyczne, złomiarzy… Niestety wygląd pałacu skłania do stwierdzenia, że to już ostatnie lata jego istnienia. Mury są w coraz gorszym stanie. Władze miejskie niezbyt garną się do ich wzmacniania. W dodatku w najbliższym czasie pod dzielnicą ponownie ma odbywać się wydobycie węgla. W pobliżu pałacu znajduje się kilka pokładów, które zamierzają eksploatować górnicy. Wszyscy wiemy jaki wpływ miało podkopywanie kamienic na Karbiu i łatwo można sobie wyobrazić co się stanie z pałacem, znajdującym się w znacznie gorszym stanie.

Pałac Franza von Wincklera

Dawną siedzibę Franza von Wincklera można jeszcze ocalić. To ostatni moment, by uratować dziedzictwo ludzi, którym zawdzięczamy chwalebne rozdziały w historii Bytomia. Na Facebooku założyłem stronę „Pałac Wincklerów w Miechowicach„. Jeśli zbiorę stosowne poparcie, postaram się nakłonić władze miasta i Kompanię Węglową do zabezpieczenia ruin. Zachęcam do polubienia tego fanpage’a. Może wspólnymi siłami uda nam się przedłużyć żywot tej wspaniałej budowli.


Daniel Lekszycki & Marek Wojcik