Hałda na Wrocławskiej: przed i po…

Od kiedy w naszym regionie zaczęto budować więcej dróg, bytomskie hałdy nikną w oczach. Najbardziej eksponowaną jest – a w zasadzie była – ta przy ulicy Wrocławskiej. Spośród wszystkich mieści(ła) się najbliżej ścisłego centrum miasta, natomiast u jej stóp przebiega(ła) ruchliwa Droga Krajowa nr 94. W ciągu niewiele ponad jednego roku, praktycznie zniknęła z powierzchni. Co by nie zanudzać – to zdjęcie zrobiłem w marcu 2010:

Hałda przy Wrocławskiej

Czubek szybu kopalni Bobrek-Centrum był wówczas ledwo widoczny, a gdy hałdę gęsto zarastały drzewa, nie było go w ogóle widać. Dziś można go podziwiać w pełnej krasie:

Hałda przy Wrocławskiej

Jeszcze trochę i o tym, że była tam hałda, będą świadczyć jedynie te zdjęcia :).

Ciekawe co tam w przyszłości powstanie. W Życiu Bytomskim z kwietnia 2010 pisano o wydaniu decyzji o Warunkach Zabudowy dla tego terenu określających budowę obiektów mieszkalnych wielorodzinnych z drogą dojazdową i podziemnym parkingiem. Czy to realne? Trudno przewidywać, bo życie lubi zaskakiwać :P.

Zielone tabliczki

Zieleń kolorem Bytomia? To optymistyczny kolor, kojarzący się ze świeżością i ekologią. Nie ma co prawda żadnego związku z barwami herbu i flagi miasta, ale co tam :P. Ma za to związek z tutejszą przyrodą, bo Bytom z góry jest… zielony, a od niedawna ma też zielone stojaki rowerowe i tabliczki z numerami budynków :).

To było tak humorystycznie na początek, a teraz już na poważnie. W najbliższym czasie tabliczki z numerami na wszystkich budynkach w Bytomiu mają zostać ujednolicone, tak jak to ma miejsce w innych miastach – np. w Warszawie. Obiekty gminne, takie jak urzędy i szkoły zostały już oznakowane we właściwy sposób. Nowe tabliczki pojawiły się także na Agorze i Supersamie (zdj. niżej). To efekt wprowadzenia w życie zarządzenia określającego System Informacji Miejskiej. Zgodnie z nim zarządcy budynków zlokalizowanych na terenie Bytomia muszą dostosować tabliczki z nazwami ulic i numerami do wytycznych Urzędu Miejskiego.

Nowa tabliczka z numerem budynku

Tabliczka powinna mieć wymiary 390 x 300 mm, jej powiększanie może być proporcjonalne i dopuszczalne jest jedynie w uzasadnionych sytuacjach. Wokół należy umieścić metalową ramkę, którą na współczesnych budowlach może występować pod postacią nadrukowanej imitacji. Napisy muszą być kremowe na zielonym tle (numer domu oraz nazwa dzielnicy i zielone na kremowym (nazwa ulicy), napisane z góry określoną czcionką (Trajan Pro?). 

Można się spierać co do ich wyglądu – choć to kwestia gustu – ale sam zamysł ich ujednolicenia jest w mojej ocenie jak najbardziej słuszny. Jest to krok w stronę uporządkowania w końcu przestrzeni publicznej, w której obecnie panuje niemiłosierny chaos. Tabliczki z numerami budynków to wyjątkowy przykład, ponieważ nie dość, że na każdym budynku jest inna, to jeszcze w naszym mieście często zdarza się, że na elewacjach wisi po kilka sztuk, w różnych kształtach, kolorach, a czasem i starymi nazwami ulic oraz nieistniejących już zarządców (np. MZBM). Nie trzeba tłumaczyć, że taki stan rzeczy wprowadza w błąd. Komu, jak komu, ale mieszkańcom powinno zależeć na tym, aby w tym temacie panował porządek, bo inaczej może nie dotrzeć do nich przesyłka pocztowa, dostawca z pizzą lub co gorsza pogotowie, czy Straż Pożarna.

Jednakowe tabliczki pozwolą znacznie łatwiej odnaleźć się w miejskiej dżungli, dlatego bardzo się cieszę z tego zarządzenia i w pełni je popieram. Mam nadzieję, że Plastyk Miejski nie spocznie na laurach i doprowadzi do uporządkowania reklam na budynkach, wszechobecnych kabli oraz ujednolicenia małej architektury i nawierzchni chodników.

Wizualizacjami w inwestora

Jakiś czas temu Unia Europejska przyznała naszemu miastu dość pokaźną sumkę na promocję kluczowych terenów inwestycyjnych. Jak dobrze pamiętam, za te pieniądze urząd zobowiązał się przygotować profesjonalną ofertę, którą następnie będzie reklamować różnymi sposobami (w prasie, telewizji, outdoorze, na targach w Poznaniu i Monachium). Ponieważ w dzisiejszych czasach obecność w internecie, to wręcz obowiązek, stworzono też stosowną witrynę, na której można zapoznać się z tym, co Bytom ma najlepszego do zaoferowania. Warto tam zajrzeć, by dowiedzieć się jaką wizję ma miasto na tereny po kopalniach Szombierki i Rozbark oraz dworca autobusowego na placu Wolskiego:

Inwest in Bytom

Poza suchymi informacjami i zdjęciami proponowanych terenów można tam znaleźć także trójwymiarową animację prezentującą ofertę inwestycyjną, a także pobrać interaktywną mapę 3D. Ciekawe są także wizualizacje, które przedstawiam poniżej:

Nowy dworzec na pl. Wolskiego:

Nowy dworzec na placu Wolskiego

Koncepcja rewitalizacji kopalni Rozbark:

Zrewitalizowane zabudowania kopalni Rozbark

Koncepcja zabudowy terenów Kopalni Szombierki:

Szombierki w przyszłości

Zielone stojaki rowerowe!

Poznańska fundacja All for Planet kolejny raz przyczyniła się do zmiany Bytomia. Tak jak zrewitalizowany ogródek z początku XX wieku odmienił fatalny wizerunek ulicy Brzezińskiej, tak teraz designerskie stojaki rowerowe ufundowane przez A4P ułatwią rowerzystom poruszanie się po mieście. Do tej pory w Śródmieściu brakowało miejsc, gdzie można zostawić dwa kółka, ponieważ odpowiednich stojaków było jak na lekarstwo.

Teraz będzie ich odrobinę więcej, ale za to w lokalizacjach wskazanych przez samych rowerzystów, co pozwala mieć nadzieję, że rzeczywiście będą często używane. Wszystkie stojaki mają zostać zamontowane do piątku 24 czerwca. Tego dnia o godzinie 18:00 na Rynku odbędzie się Bytomska Masa Krytyczna, podczas której zielone uchwyty rowerowe zostaną oficjalnie oddane do użytku. Gdzieniegdzie można je już zobaczyć. Dziś upolowałem je na:

Rynku…

stojaki rowerowe

…ulicy Dworcowej…

stojaki rowerowe

…przed Becekiem…

 stojaki rowerowe

…oraz przed krytą pływalnią w Parku Kachla

stojaki rowerowe

Kolejne mają pojawić się w następujących lokalizacjach:

  • Stary Ratusz w Szombierkach
  • Hala na Skarpie
  • Stacja Kolejki Wąskotorowej na Zamłyniu
  • Okolice targowiska w Miechowicach
  • Basen odkryty w Parku Kachla
  • Plac Sikorskiego

Nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić na piątkową Masę i napisać – Allegro – dziękujemy!

Ps. Fajnie wygląda zestawienie miast, w których A4P zdecydowało się ustawić swoje stojaki: Kraków, Poznań, Sopot, Rzeszów, Wrocław i… Bytom :). Mały żuczek wśród gigantów :P.

Kozacka kładka

W Polsce kładki dla pieszych kojarzą się raczej z brzydotą. Nic dziwnego, skoro zwykle używało się do ich budowy najtańszych materiałów i nie poszukiwano interesujących form, które mogłyby urozmaicić przestrzeń publiczną. W innych miejscach na świecie często można spotkać wyjątkowe obiekty, będące nierzadko same w sobie atrakcjami turystycznymi.

Kładki dla pieszych powoli znikają z krajobrazu naszego miasta. Jedna musiała pozostać, ponieważ nie można jej w żaden sposób zastąpić. To obiekt nad skrzyżowaniem ul. Wrocławskiej i Kolejowej. Jeszcze niedawno strach było na nią wchodzić. Cała konstrukcja się ruszała i w wielu miejscach była przerdzewiała. W końcu padła decyzja o jej remoncie. Wyburzono schody, zdemontowano poręcze, zrobiono po prostu gruntowną roz******lankę :P. Dziś już można podziwiać efekty. To może nie jest jakaś perełka architektoniczna, ale na pewno nowa jakość jeśli chodzi o przestrzeń publiczną w Bytomiu. Poręcze wykonane są ze stali nierdzewnej, lekko pochylone do wewnątrz i podświetlone. Wieczorem wygląda wyśmienicie. Zobaczcie:

kładka nad Wrocławską

kładka nad Wrocławską

kładka nad Wrocławską

fot. E. Zielińska

A Sikorak błyszczy na stałe

Mam jeszcze coś w temacie iluminacji bytomskich zabytków. Niedawno miasto przy współpracy z Vattenfallem zainstalowało na elewacji IV LO nowoczesne, energooszczędne oprawy oświetleniowe. To najlepsza iluminacja, jaką mamy okazję oglądać w Bytomiu, ponieważ projektanci używając różnych typów źródeł światła podkreślili największe atuty budynku. W przypadku innych obiektów podświetlenie sprowadza się do skierowania kilku silnych reflektorów na budynek lub zainstalowania na nim jednakowych opraw.

Zobaczcie jak IV LO prezentuje się w nocy:

IV LO

fot. E. Zielińska

Opera też rozbrysła

W ostatnich miesiącach kilkakrotnie mieliśmy okazję oglądać zabytkowy gmach Opery Śląskiej ubrany w efektowny strój z kolorowych świateł. Wczoraj z okazji zakończenia jubileuszu 65-lecia teatru znów mogliśmy podziwiać ten widok. Ci, którzy tego nie widzieli, muszą zadowolić się zdjęciami wykonanymi przez Ewę Zielińską:

Opera Śląska

Opera Śląska

Szkoda, że budynek Opery zwykle nie jest podświetlony. To jedna z wizytówek Bytomia, znajdująca się w bardzo eksponowanym miejscu (dworzec tramwajowy) i powinna być iluminowana. Może kiedyś się tego doczekamy, tak jak w tym roku doszło do zamontowania oświetlenia sąsiedniego gmachu IV LO…

Szombierki rozbłysły

W czwartek Elektrociepłownia Szombierki rozbłysła. Tego dnia zakład obchodził swoje okrągłe, 90-te urodziny. Powoli kończy się pewna epoka w jego historii i zaczyna nowa, w której zamiast ciepła produkuje energię kultury. Czy EC Szombierki ma szansę się stać drugą Tate Modern? Możliwe że się uda, bowiem zyskała nowego, bogatego właściciela, który zapewnia że jest zdeterminowany, aby zakład został zrewitalizowany. Fortum, trzymamy za słowo!

Poniżej zdjęcie czwartkowej iluminacji, wykonane przez użytkownika M4RC1N z Bytomski.pl:

Iluminacja EC Szombierki

Polska stolica tańca

O ile z twierdzeniem, że Bytom jest górnośląską stolicą kultury można się nie zgadzać, to bez wątpienia można uznać go za polską stolicę tańca. Niektórzy to czytając popukają się w głowę, ale taka jest prawda. To tutaj za sprawą szkoły baletowej i wydziału teatru ruchu PWST tancerze mogą się szkolić na każdym szczeblu edukacji. To tu powstał i funkcjonuje Śląski Teatr Tańca prowadzony przez Jacka Łumińskiego, którego spokojnie można uznać za ojca tańca współczesnego w naszym kraju. Dzięki niemu mamy dziś w Polsce wielu tancerzy wyspecjalizowanych w tym gatunku, a z każdym rokiem coraz więcej osób zgłębia tajniki tej techniki. Nie bez powodu pierwsze castingi do popularnego programu TVN-u „You can dance” odbyły się właśnie w Bytomiu, a nie np. w Katowicach.

Wczoraj rozpoczęła się Międzynarodowa Konferencja Tańca i Festiwal Sztuki Tanecznej organizowane przez ŚTT. Łumiński głównie za jej sprawą wyszkolił kadry teatrów tańca, które powstają jak grzyby po deszczu w całej Polsce. Co roku ściągają tu tłumy ludzi z całego świata zainteresowanych bogatą ofertą warsztatów i spektakli.

Dwutygodniową imprezę zainaugurował Turniej Tańca Streetdance, który odbył się wczoraj na Rynku. Grawitacja nie potrafiła sobie poradzić z tancerzami, lecz ci z kolei przyciągnęli do namiotu sporą gromadę gapiów. Poniżej kilka zdjęć autorstwa Ewy Zielińskiej:

Wydarzenia odbywające się podczas konferencji można na bieżąco śledzić na oficjalnym blogu imprezy: konferencjastt.blox.pl

Jesień w Bytomiu

Dawno już nie było żadnej notki. Przyznam się, że miałem kilka tematów, które chciałem poruszyć, ale niestety brakowało mi chęci i weny do sklecenia czegokolwiek. Dzisiejszy wpis sprowokowany został przez przepiękne zdjęcie jakie znalazłem na Digarcie. Przedstawia okolice tzw. Kalideblock-u. Jesienne kolory drzew znakomicie współgrają z ceglanymi detalami Bloku Kalidego na poniższym zdjęciu. Zresztą sami zobaczcie:

Jesień życia

Temat co prawda trochę spóźniony, ale nie mogłem czekać z tym zdjęciem do przyszłego roku. Autorem jest rhapsody.